Właściwie to powinnam chyba tego posta zostawić bez komentarza, bo... znowu o literkach i tabliczkach.
Zdobyłam planszę okulistyczną. A znalazła swoje miejsce tam, gdzie od dłuższego czasu chciałam już zmienić dekorację (dotychczasowa mi się opatrzyła) - na półce nad kanapą. Wyeksponowałam więc ją jak grafikę, razem z moją znaną już kolekcją przestrzennych liter. Dla ożywienia całości - kolorowa wycinanka łowicka oprawiona w ramki i kultowa żółta syrenka ;)
Pewnie za tydzień, na okres Bożego Narodzenia ta ekspozycja nieco się zmieni, pojawią się dekoracje świąteczne, ale na dzień dzisiejszy jest tak:
A tu trochę wiosny w zimie :) i stare liczydła...
Życzę Wam miłego weekendu!