Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyld. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyld. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 sierpnia 2014

Stare po nowemu

W końcu doczekałam się zawieszenia półeczki nad szafką rtv. I choć w sumie nie ma na niej nic nowego, ot, stare zdjęcia i tabliczki, to cieszę się z w końcu zagospodarowanej ściany, która dotąd świeciła pustką.




I piękną eustomę kupiłam dziś w markecie.

Następnym razem pokażę Wam przedpokój po zmianach.
Dobrego dnia!
Elle

piątek, 18 lipca 2014

Salonowa galeria i... kto z nami mieszka?

W uzupełnieniu do poprzedniego posta - mała galeria nad kanapą w salonie. Praktycznie wszystko co tu zawisło widzieliście już wcześniej. Poza symbolem "&", który namalowałam odręcznie na desce, wszystko inne to pozostałość po wnętrzach sprzed remontu. Jeszcze tego trochę mam, więc kolejne ściany będą "obrastać" w zdjęcia, tabliczki, ramki... Tak jak lubię :)


Na zdjęciach pojawiła się również Tereska - nasza nowa lokatorka, którą przygarnęliśmy dwa tygodnie temu. Mocno się już zadomowiła, ma swoje ulubione miejsca do drzemki, które urządza sobie w przerwach między kocimi szaleństwami :)

Przy okazji szczególne pozdrowienia dla Maury, z podziękowaniami za wszystkie dobre rady :)

W promieniach popołudniowego słońca...



Ostatnio najchętniej na fotelu bujanym...


Pozdrawiam,
Elle

sobota, 24 maja 2014

Kamień i drewno

Już jakiś czas temu dostałam od Dominiki piękną, dekoracyjną zawieszkę, której jeszcze nie miałam okazji tu pokazać. Zestawienie surowej, zgrzebnej deseczki i serduszek z kamienia to moim zdaniem strzał w dziesiątkę - połączenie idealne. Proste, acz urokliwe. 

Dominiko, dziękuję raz jeszcze!



Dobrego weekendu Wam życzę!

piątek, 7 września 2012

* by Bloomingville

Produkty firmy Bloomingville wyróżniają się stylistyką charakterystyczną dla prostego wzornictwa skandynawskiego, która nadaje każdemu wnętrzu niebanalnego charakteru. Wyjątkowy, prosty design duńskich projektantów bardzo przypadł mi do gustu, więc stałam się w ostatnim czasie posiadaczką kilku produktów tej firmy. Ostatni zakup to metalowe pojemniki na proszek do prania. 
Mam też pojemnik na brudną bieliznę do kompletu (pokażę go, gdy będzie stał w miejscu docelowym, czyli w nowej łazience, którą wraz z całym domem może wykończymy za "sto lat" :)





Pojemniki znalazłam w sklepie Anne (Old Cotage) i kochana Ania do mojego zamówienia dodała mi jeszcze takie cudne, małe metalowe tabliczki z numerkami. Dziękuję Ci Aniu za Twój podarunek! Już myślę, jak fajnie je wykorzystać :)



Życzę Wam miłego dnia i dużo słońca!
Wasza Elle

piątek, 16 grudnia 2011

Zmiana dekoracji

Właściwie to powinnam chyba tego posta zostawić bez komentarza, bo... znowu o literkach i tabliczkach. 
Zdobyłam planszę okulistyczną. A znalazła swoje miejsce tam, gdzie od dłuższego czasu chciałam już zmienić dekorację (dotychczasowa mi się opatrzyła) - na półce nad kanapą. Wyeksponowałam więc ją jak grafikę, razem z moją znaną już kolekcją przestrzennych liter. Dla ożywienia całości - kolorowa wycinanka łowicka oprawiona w ramki i kultowa żółta syrenka ;)

Pewnie za tydzień, na okres Bożego Narodzenia ta ekspozycja nieco się zmieni, pojawią się dekoracje świąteczne, ale na dzień dzisiejszy jest tak:





A tu trochę wiosny w zimie :) i stare liczydła...




Życzę Wam miłego weekendu!

wtorek, 14 września 2010

C.d...


Pozostańmy w temacie szyldowo-cyferkowym.

Upolowałam nowe egzemplarze emaliowanych tabliczek. Nowe, choć właściwie to stare, rzecz jasna. Długo się na podobne czaiłam, ale zawsze cena mnie nieco odstraszała, bo tanie nie były. Tym razem jednak trafiłam na świetną ofertę i kupiłam je za grosze, więc jestem podwójnie ukontentowana :)
Numery całkiem przypadkowe, ale zupełnie mi to nie przeszkadza :)



A skoro o tabliczkach mowa, to dostałam w prezencie (dziękuję Basiu!) taki oto afisz prosto z paryskiego Moulin Rouge:


Myślę, że ta kopia plakatu Toulouse-Lautrec'a świetnie wpasuje się w mój retro klimat, n'est-ce pas? :)

Pozdrawiam Was!

wtorek, 7 września 2010

Coś dla domu



Dawno nie było u mnie posta typowo wnętrzarskiego, to czas nadrobić zaległości. Bo przecież jego brak nie oznacza, że nic się nie dzieje w temacie :)

O swoim zamiłowaniu do tabliczek, napisów, literek, cyferek, szyldów etc. pisałam nie raz. Kolekcję takich "ozdób" oczywiście powiększam, bo jakoś nie mogę im się oprzeć. Szczególnie tym starym i wysłużonym. W konsekwencji, takie przedmioty mam w pokojach, w kuchni, w łazience, czy przedpokoju. Oto kilka nowości:



I jeszcze stare, pordzewiałe klucze znalazłam. Też mam już niezłą kolekcję :)


Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie pozostawiane, zawsze liczne komentarze, które tak miło się czyta.
Pozdrawiam cieplutko,