Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe biuro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe biuro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2016

Jeseń

Kilka osób ostatnio przywoływało mnie do porządku w kwestii postów na blogu, więc piszę. Dopiero zauważyłam, że ostatni wpis był na początku sierpnia. Wstyd, wstyd... Lato tak szybko minęło, czas pędzi do przodu i za chwilę spadnie śnieg (właściwie to mój zeszłotygodniowy wyjazd w Bieszczady pokazał, że w niektórych miejscach naszego kraju już spadł!).. 
Zostawiam Was z kilkoma obrazkami z naszego pokoju do pracy, gdzie niby niewiele zmian, ale kilka gadżetów wystarczyło, żeby miejsce wyglądało zupełnie inaczej.







Pozdrawiam zaglądających i cierpliwie czekających ;)
Elle

środa, 16 marca 2016

Moments, czyli zatrzymane chwile

Lubicie zdjęcia w formie papierowej? Takie, które można wziąć do ręki, wkleić do albumu lub oprawić? Ja uwielbiam. Dla mnie zdjęcie cyfrowe, zapisane gdzieś na dysku, nigdy nie zastąpi tego papierowego. Zdjęć robię bardzo dużo. Właściwie prawie nie ma dnia, żebym rozstawała się ze swoim aparatem. Zdjęć na dysku komputera mam więc setki tysięcy. Oczywiście trudno je wszystkie wywołać. Ale przynajmniej od czasu do czasu, te najlepsze, najcenniejsze, najciekawsze…  
Ostatnio zrealizowałam swoje plany i w końcu mam trochę zdjęć w formie wydruków, a pomógł mi w tym PROJEKTOGRAM.


PROJEKTOGRAM to aplikacja umożliwiająca wywoływanie zdjęć w formie kwadratów instaClassic, plakatów, czy fotografii na różnych przedmiotach. Ja wybrałam kwadraty w dwóch formatach (6cm x 6 cm i 10 cm x 10 cm) oraz tzw. fotoramkę. Zdjęcia są świetnej jakości – nie mogę się nimi nacieszyć i ciągle je przeglądam i dotykam (bo są wręcz aksamitne!).


Myślę, że takie zdjęcia są bardzo ciekawą formą dekoracji wnętrza – wyeksponowane choćby w formie galerii na ścianie. Ja zaaranżowałam z ich pomocą kąt do pracy, który przeszedł sporą metamorfozę.

A w głowie kłębią mi się już kolejne pomysły, jak takie zdjęcia jeszcze wykorzystać… 




Ta ładna, masywna ramka z eleganckim passe-partout to też PROJEKTOGRAM.







*à propos zdjęć - czy nie wydaje się Wam, że blogger ostatnio mocno psuje jakość wstawianych zdjęć? (zupełnie inaczej wyglądają, gdy się je otworzy w nowym oknie, powiększone)

piątek, 14 sierpnia 2015

Ja to mam szczęście!

Może ja powinnam zacząć grać w totolotka? Bo jeśli chodzi o wszelkie blogowe losowania, konkursy, czy "rozdawajki", często uśmiecha się do mnie szczęście. 
Tym razem od sympatycznej Zoyki dostałam dwie śliczne podusie w turkusowe romby! Starannie wykonane, przyciągające wzrok, już stały się ciekawą ozdobą naszego małego gabinetu.








wtorek, 6 stycznia 2015

Pokój do pracy

Dziś pokój do pracy w pełnej okazałości. Pogoda sprzyjała fotografowaniu.
Znacie już kilka kątów i detali z tego pomieszczenia, więc dziś szerszy widok. 
Mamy tu przepastną szafę wnękową ukrytą za czterema żaluzjowymi drzwiczkami, która mieści sporą część mojego księgozbioru i wszelką dokumentację oraz szkło i porcelanę. Jest tu kącik czytelniczy z fotelem bujanym, niewielką, podręczną biblioteczką i komodą, a najważniejszym meblem jest znany już stałym czytelnikom stolik do pracy.











Pozdrawiam i dziękuję za Wasze komentarze!

sobota, 6 września 2014

Miejsce do pracy

Wakacje minęły jak zawsze w okamgnieniu i trzeba było zorganizować się od nowa do pracy. Po remoncie stare, ciężkie biurko zamieniliśmy na mały, lżejszy wizualnie stoliczek. Też w sumie stary (nawet bardzo!), ale odnowiony. Odmalowany na biało, z nową gałeczką i kraciastym wnętrzem szuflady pasuje w tym pokoju znacznie lepiej. Do tego moje ulubione, bardzo wygodne krzesło, na którym świetnie się pracuje. Na potrzeby nowego miejsca do pracy przemalowałam je na czarno, bo wcześniejszy budyniowy kolor "gryzł się" z bielą wnętrza.










Pozdrawiamy Was serdecznie - ja i taaka już duża Tereska :)


czwartek, 1 sierpnia 2013

Lampa jak znalazł i nowe lustro

Potwierdzam, że w nowym "miejscu dowodzenia" pracuje się świetnie (czy to obowiązki służbowe, czy poranna kawa i buszowanie po blogach - jest komfortowo). Kupiłam starą, metalową lampę i z niej też jestem zadowolona*. Zdecydowałam się na wersję podłogową, bo biurko jest maleńkie i szkoda było mi na nim miejsca (a jak się zacznie na dobre praca to obrośnie w papiery i książki - to wiem z doświadczenia). Regulowane ramię i dobre, punktowe światło to jest to czego mi tu było trzeba. 

* Tylko Pan Mąż niezadowolony, że uciekłam od niego z salonu (on rozkłada się ze swoim laptopem na jadalnianym stole). Dobrze, że ma tam jeszcze towarzystwo naszych papug ;)

Metalowa, w ładnym, kremowym kolorze. No fajna jest! I do tego za grosze.



Nowym nabytkiem jest też pokaźne lustro w grubej, drewnianej ramie. Jeszcze białe, ale zamierzam je oskrobać do surowego drewna. Zawiśnie na razie w sypialni, a docelowo kiedyś w łazience na poddaszu.

A kwiaty hortensji w ogrodzie kończą pomału swój czas...

Dobrego dnia życzę!
Elle

czwartek, 25 lipca 2013

Domowe biuro

Mimo, że to dopiero koniec lipca, jakoś czuję już w kościach zbliżający się nieuchronnie koniec wakacji. Zrobiłam więc dziś małą rewolucję w mieszkanku i wygospodarowałam w sypialni kąt do pracy, przenosząc biurko z salonu, które tam nie spełniało swojego zadania. 
Tu, w sypialni, jest idealnie, bo przy oknie mam dużo światła przez cały dzień, a że okno wychodzi na północ, to słońce nie praży w szyby i nawet w upalny dzień jest przyjemnie chłodno. 
Jeszcze tylko muszę pomyśleć o lampce na biurko, bo dzień coraz krótszy...










Dziękuję za Wasze komentarze!
Elle