Ze słonecznych plaży, wróciłam prosto do skąpanego w deszczu Lublina. Pozostały wspomnienia o ciepłym piasku pod stopami i orzeźwiających morskich falach,
o malowniczych zachodach słońca i przepełnionych turystami miasteczkach...
o malowniczych zachodach słońca i przepełnionych turystami miasteczkach...
Pozdrawiam!




















