Kazimierz Dolny nad Wisłą to miasteczko, które kusi turystów swoim niewątpliwym urokiem. Na tak małej przestrzeni skupionych jest bardzo dużo cennych zabytków kulturowych; prócz tego, ważnym czynnikiem jest dolina Wisły, wzdłuż której powstało miasto. W każdy ciepły weekend można spodziewać się na kazimierskim rynku oraz nadwiślańskim deptaku tłumu odwiedzających. Taka jest już dola słynnych na cały kraj miejsc. Dla chcących odpocząć w spokoju, to spore utrudnienie... Na całe szczęście wokół Kazimierza istnieje wiele pięknie umiejscowionych ścieżek, zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów.
W ostatnim miesiącu odwiedziłam Kazimierz dwa razy. W końcu z Lublina to zaledwie 50 km odległości. Najpierw wyjazd był typowo spacerowy, a ten drugi raz trasę pokonaliśmy rowerami, więc to "zaledwie 50 km" nie okazało się małym dystansem (z Lublina do Kazimierza wiedzie ciekawy szlak rowerowy o długości 61 km, więc całodniowa wyprawa Lublin-Kazimierz i z powrotem, plus trochę po samym Kazimierzu, dała w sumie 135 km).
Oto jak przywitał nas Kazimierz podczas tej wycieczki: