Marzyła mi się taka tablica od dawien dawna... Nie tyle z powodu mojego rzekomego zapominalstwa, ale raczej z przyczyn wizualno-estetycznych :) No bo piękne są. Wszelakie. Rustykalne, czy w stylu chabby chic, w drewnianej ramie, w bielonej, ozdobnej czy prostej... No i tak sobie marzyłam, marzyłam, aż w końcu.... wymarzyłam i dostałam w prezencie :)

Powiesiłam ją już w kuchni. Rustykalna taka jest, bo ozdobiona metalowym kogucikiem i kurką. Ależ mi się podoba!
Wraz z tablicą przyleciało do mnie drewniane serduszko z malowanym ornamentem (cudowne!) i miniaturowa, pachnąca sukieneczka (skrywa w sobie zapachowy woreczek - zadomowiła się już w szafie).
A wszystko to zawdzięczam pewnej Pani A., która tu czasem zagląda :) Dziękuję bardzo! Jestem zachwycona! :)
Inne przyjemności?
Dostałam specjalne, wspaniałe wyróżnienie od Luizy, za które bardzo jej dziękuję! Takie to miłe :)
Inne przyjemności?
Dostałam specjalne, wspaniałe wyróżnienie od Luizy, za które bardzo jej dziękuję! Takie to miłe :)

Luizo, jeśli nie masz nic przeciwko, to przekażę je dalej.. Chciałabym, aby otrzymały je ode mnie:
Serdecznie dziękuję Wam za odwiedziny i pozostawiane, tak liczne zawsze komentarze, które czyta się z nieskrywaną przyjemnością :)
Pozdrawiam,






































