czwartek, 27 sierpnia 2015

Żółty taborecik

Stary żółty taborecik, który wpadł przypadkiem w moje ręce zainspirował mnie do wprowadzenia kilku ciepłych kolorów do salonu. Powrót miodowej poduszki oraz kilka miedzianych dodatków na stole i oto pokój zyskał nieco jesiennego już wyrazu. 



Miedziany kolor pojawia się też na poszewce w geometryczny wzór.








Dziękuję za Wasze komentarze!

60 komentarzy:

  1. Ależ ja kocham takie obdrapańce.Przypadkiem go kochana nie maluj, bo łuszcząca się farba nadaje mu szczyptę tajemniczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi to nie przyszło do głowy przez moment :)

      Usuń
  2. Jest piękny taki odrapany! I kocham ten kolor. Cudowny akcent we wnętrzu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne dodatki - miedź i żółć , i piękne zdjęcia!!!!
    A jakiego używasz progr. do przetwarzania fot z kompa do instagramu? Czy Start Blue Stack?
    Buźka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwojko :)

      To aplikacja "No Crop" - jeśli chodzi Ci o podkład do zdjęć, aby ich instagram nie obcinał..

      Buziaczki :)

      Usuń
  4. ah cudownie się ta kropelka złotej jesieni wkradła, wielkie lowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anitko :) też mi się podoba :) do czasu aż..... mi się nie znudzi hihihi

      Usuń
  5. Jak zawsze komponujesz wszystko z wielkim smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie żółty króluje od wiosny, albo i zimy. Jesień jeszcze chyba spędzi w salonie, a potem czas na zmiany :) Piękne ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany są wskazane :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Przepiękne migawki, nie mogę się wprost napatrzeć. Taborecik jako stoliczek kawowy wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brakowało mi czegoś takiego obok kanapy :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  8. Jak ja bym chciała tak piekne zdjęcia kiedyś robić <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Klimatyczne i ładne pomieszczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ten taboret :)
    Też mam ochotę na wprowadzenie miedzianych dodatków do wnętrza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) wyglądają fajnie - takie miedziane dodatki :)

      Usuń
  11. Pięknie czy to z turkusami, miętami, czy z miodowymi żółciami :-). Podziwiam zawsze żółte dodatki u innych, a u siebie boję się wprowadzić. Przez dobrych kilka lat miałam najpierw jasno żółte ściany w pokoju, potem zaś ciemnożółte i teraz tego koloru unikam. A taka żółć idealnie pasuje do bieli i szarości, a do tego rozświetla wnętrze. I znając mnie pewnie i tak bym za chwilę do turkusu wróciła ;-).
    Taborecik stylowy, a pierniczki jeszcze lepiej smakują w takim otoczeniu :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze ostrożna z takimi odważnymi kolorami :) ale to tylko jeden mały taborecik :) kropelka słońca ;)
      Uściski!

      Usuń
  12. Kochana uwielbiam Twoje zdjęcia i zmysł artystyczny....kocham tez żółty i nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek pory roku bez niego....u mnie tez niebawem zamieszka ten kolor.....niech tylko skończę te remonty :) Ściskam. isz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)
      czekam z niecierpliwością na efekt końcowy Twoich poczynań remontowych :) Buziak!

      Usuń
  13. Bosko, piękne połączenia kolorków, taborecik wyjątkowo urokliwy... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mnie zaskakujesz. Niby drobne zmiany a wnętrze odmienione. Taca i taboret cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  15. ależ Ty masz oko.....taboret wyglada tak jakby od zawsze tu był....świetnie pasuje ale i wyróżnia się na tle wnętrza....

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny...Ten kolor i obdrapana farba.. Wpasował się idealnie! Kiedy mi uda się takie coś wyszperać? :) Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szperaj szperaj :) zazwyczaj to przypadek :) dzięki za dobre słowo :)

      Usuń
  17. Ach! Stołek pasowałby do mojej "stylizacji" pokoju dziennego. Idę w żółty :) I do tego kusisz mnie, żeby już coś zmienić. Jeszcze cieszę się koralem w dodatkach, ale już czekają żółte roletki.
    Pięknie i troszkę nostalgicznie. No cóż, idzie jesień :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo żółty? :) będzie fajnie :) i jestem bardzo ciekawa :)
      Pozdrawiam Marto :)

      Usuń
  18. Super ten taborecik,,,do tego ładnie rozjaśnij całość salonu, zmiany na plus !

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie połączenie musztardy z szarym to strzał w dziesiątkę. a taborecik jest uroczy! <3
    piękne zdjęcia!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie połączenie kolorystyczne :) Dzięki za dobre słowo :)

      Usuń
  20. Basiu, ja z całkiem innej beczki. Osobiście nie przepadam za kamienie, płytkami na ścianach...ale coraz bardziej się do nich przekonuję, widząc Twoje ,,ceglane,, tło. Jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilko, ja też za kamieniem na ścianie nigdy nie przepadałam :) ale o ceglanej ścianie zawsze marzyłam.. że w bloku to niemożliwe, to choć taka namiastka.. :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  21. Wszystko na 5+ !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. żółty taborecik .......szafa ......nie do podrobienia .....:))) zawsze odkąd pamiętam ...nawet z deccorii jeszcze .....oryginalna i nie do podrobienia ......i chociaż człowiek myślał ,że było idealnie ,to TY sprawiasz ,że jest jeszcze LEPIEJ :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filipku :) Twoje komentarze to normalnie uskrzydlają człowieka :D
      Dziękuję bardzo! Ściskam!

      Usuń
    2. i vice versa kochana :)))))

      Usuń
  23. Pamiętam te taborety, było to dawno temu. Piękny akcent w jadalni.
    pozdrawiam i miziaki Krysi i Teresce.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jago :) jak zawsze miło Cię gościć :)

      Usuń
  24. Piękne połączenie szarości z żółtym! Fajny ten Wasz salon!

    OdpowiedzUsuń
  25. … ależ dobrze temu taboretkowi u Ciebie!:):)
    NIe przepadam za żółtym (w sumie nie wiem dlaczego?) ale w Twoim wydaniu wygląda on rewelacyjnie, naprawdę:)
    I masz rację… jesień… malutkimi kroczkami… Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ingo, a Ty wiesz, że ja jak dotąd też nie przepadałam za takimi kolorami? Ale tak się fajnie wpasował... :)
      Ściskam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)