niedziela, 9 sierpnia 2015

Jeszcze wiecej bieli

Mój wiekowy, masywny drewniany stół w ciemnym kolorze w połączeniu z obecnymi krzesłami (kiedyś je wymienię!) był dość przytłaczający. I mimo, że go lubiłam, chciałam tu coś zmienić, aby odciążyć nieco ten niewielki kąt przede wszystkim wizualnie. Wykorzystałam stary blat, pomalowałam go na biało, a odkręciłam nogi i szufladę (zachowam, może kiedyś jeszcze do nich wrócę). Kupiłam ikeowskie białe, metalowe koziołki, które podobają mi się od dawna.
Kąt jadalniany jest teraz jasny, lżejszy - podoba mi się zdecydowanie bardziej. Mimo, że to ten sam blat, stół wydaje się dużo mniejszy!
Co Wy na to?







Życzę wytchnienia w tę upalną niedzielę!

40 komentarzy:

  1. faktycznie wygląda lżej. A jak z praktycznością? znaczy pod- nie przeszkadzają te nogi?
    osobiście wolałam przed, ale rozumiem potrzebę zmian ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się podoba :)
      Są wygodne - zamocowane w takim miejscu, że można swobodnie z krzesłem się zmieścić :)

      Usuń
  2. Basiu :)
    pieknie, lekko, jasno i właśnie przestrzennie :)) choć i poprzednia wersja też mi się baaaardzo podobała :)) ach te toczone nogi - marzę o takich do mojego stołu ;))) ale w Twoim wnętrzu te koziołki wyglądają naprawdę fajnie :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam że będzie biało, takie miałam przeczucie,,,ale muszę się przespać z tymi nogami,,hii,,to wtedy będę wiedziała czy lepiej!Ja bym się chyba zaczepiała o nogi podchodząc do stołu,,,ale może to tylko takie złudzenie, bo nie widziałam ich nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześpij się, prześpij ihihih ;)
      Te nogi są bardziej wsunięte pod blat niż tamte stare - nie ma mowy o zaczepianiu :)

      Usuń
  4. te skandynawskie trendy ...co one z nami robią :)))))) ja też muszę się przespać razem z nogami i Margi ..tylko nie wiem, co ona na to :))))))))))))????ale w końcu jakiś już czas się znamy :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytamy Margo, może się skusi ;)

      Usuń
    2. trójkácik? hihi,,,kiedys musi byc ten pierwszy raz!

      Usuń
    3. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie ;)

      Usuń
    4. uderz w stół jak to mówią :))))))))))))

      Usuń
    5. Róbcie co chcecie ihihi ja tylko pośredniczę ;) i udostępniam nogi od stołu ;) ;) ;)

      Usuń
  5. faktycznie stół wygląda na mniejszy :) ładnie mu z tymi nogami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto :) fajnie, że Ci się podoba :)

      Usuń
  6. Piękny stół! Do twarzy mu w bieli;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest pięknie, lekko, jasno! I nie wymieniaj krzeseł! Są świetne! Jeśli bardzo chcesz je jakoś zmienić, to może je przemaluj?
    Pozdrawiam serdecznie! kaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dwa są białe, jedno zielone, dwa w ciemnej bejcy... w sprawie kolorów nic tu więcej nie wymyślę.. Ale widziałabym tu zupełnie inne :) Ale, że na razie nie mam na to przeznaczonych pieniążków, to zostaną jakie są :)
      Dziękuję za Twój komentarz :)

      Usuń
  8. Zarówno wersja przed jak i po jest stylowa. Ja bardzo lubię białe meble. Swoje kupowałam z myślą o przemalowaniu i choć niewłaściwie to zrobiłam, bo są odpryski, to jednak nie żałuję, że podjęłam taką decyzję. Dzięki takiej bieli jest lżej i jaśniej :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) a szczególnie to ważne w małych pomieszczeniach (mój salon nie powala wielkością) :)
      Dzięki :)

      Usuń
    2. Mój pokój też jest niewielki i do tego północny, więc światła jak na lekarstwo.

      Usuń
    3. Ale pewnie w takie dni jak ostatnio da się w nim wytrzymać :)

      Usuń
    4. Gorąco i w północnym, ale na pewno chłodniej niż w południowych :-).

      Usuń
    5. Wiem :) jedno okno w mieszkaniu mam od północy :)

      Usuń
  9. I ten poprzedni i obecny są cudne. No i teraz mam zagwozdkę co zrobić z moim blatem stołu. Bo czekam na chłód i miałam go olejować. A krzesła dobrze że jeszcze trochę postoją bo podobają się nie tylko mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu - blat zawsze można przemalować ;)

      Usuń
  10. Oba wyglądają fajnie, ale jednak poprzedni stół zdecydowanie bardziej do mnie przemawiał. Nadawał całemu wnętrzu tego czegoś, jakiejś oryginalności ;) Ale no oczywiście rozumiem potrzebę zmiany :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka szafa, ciężki stół, masywna kanapa - nie, nie było dobrze.. A wnętrze niewielkie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. stół z pewnością wyglada lżej....moją uwagę przyciągnęło to czarne krzesło.....REWELACYJNE.....

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt wygląda lżej ale poprzednia wersja stołu bardziej chyba mi się podobała i pewnie tylko wymalowałabym cały stół i toczone nogi na biało.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  13. No ja nie wiem... Nie mogę wybrać lepszej wersji. Mnie się oba wcielenia podobają tak samo. Cobyś ty tam kobitko nie powyczyniała w tym saloniku i tak będzie super. No taka jest prawda i oczywista oczywistość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwojko :) Miło, że Ci się podoba, tak, czy inaczej :)
      Ściskam!

      Usuń
  14. Kto sam próbował odnawiać stare meble w pełni doceni jaki ogrom pracy włożyłaś w ten kredens,jest śliczny:)Gdzie zdobyć taką siatkę,którą zastosowałaś zamiast szyb?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Siatka kupiona w sklepie ogrodniczym.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)