niedziela, 3 lutego 2013

No i mamy luty

Dzień dobry, dzień dobry!
Jak ktoś słusznie zauważył, dość długo żegnałam stary rok ;) Minął styczeń, zaczął się luty... czas już więc na nowego posta. A wszystko przez chroniczny brak czasu. Dużo się dzieje, choć może jeszcze efektów zbytnio nie widać. Za tydzień zaczynamy ferie w naszym województwie, więc może wtedy pokażę, co właściwie się dzieje :)
Póki co, mam dziś pierwszy od niepamiętnych czasów wolny dzień, taki zupełnie przeznaczony na lenistwo, więc popijam ulubioną latte i oddaję się zajęciom relaksacyjnym.




Wspomniane ferie zapowiadają się u nas pod znakiem kaloszy i parasola. A mi już tęskno do wiosny i słoneczka...



Pozdrawiam Was!
Elle

65 komentarzy:

  1. Jaka smakowicie wyglądająca kawka! Ja właśnie skończyłam drugą, ale na taką pewnie bym się skusiła. U nas też już "po wodzie" i bardzo mi się to podoba, szczerze mówiąc :) Kalosze się przydają... Przyjemności w wolny czas życzę :))
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.. u nas za dużo już tej wody.. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Smakowite zdjęcia!
    W ramach przywoływania wiosny muszę się zaopatrzyć w jakiegoś kwiata!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia piękne i pyszne (szczególnie niektóre) :))
    Ja także tęsknię za wiosną, bardzo, bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jak popodpierasz patyczkami hiacynty to nie będą się "kłaść" podczas rośnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczynają się kłaść to je podpieram, albo związuję wstążeczką :)

      Usuń
  5. No to tak jak u mnie :( taka ładna zima poszła sobie, aż szkoda. Właśnie wybieram się do zerknąć co tam w moich ogrodach.... a jeszcze nie tak dawno zachwycałam się tam pięknem zimy. I planowałam jakieś plenery....
    Kalosze owszem lubię... oglądać, ale nie lubię w nich chodzić.

    U mnie ferie na półmetku, ale i pracy full.... och nie wiem kiedy uda mi się odpocząć.

    Piękne foty jak zwykle, no i jestem ogroooooomnie ciekawa nowości u Ciebie :)

    Ściskam Elle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - zima była taka piękna, malownicza. A też jakoś nie zdążyłam wyskoczyć z aparatem w plener.. myślałam, że może w ferie.. a tu nie zapowiada się :)
      A ja lubię chodzić w kaloszkach :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. ohhh....latte!! uwielbiam Twoje zdjęcia <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. witaj kochana:)))
    jak dobrze, że jesteś. tęskno mi było już za Twoim zdjęciami:) i kawki bym się takiej napiła... jakie Ty masz boskie kalosze!:DDD
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj witaj :) a ja się już stęskniłam za fotografowaniem :)
      Ściskam!

      Usuń
  8. Jak słodko i miło u Ciebie, a ten hiacynt to już pierwsza zapowiedź wiosny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, ale obawiam się, że jeszcze nie prędko ;(

      Usuń
  9. piękne i smakowite zdjęcia, achhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na taką kawkę to ja mam ochotę teraz i już:):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. No nareszcie jesteś! Kalosze bosskie! Latte zachęcające! Ach i ta bita śmietana na wierzchu! Mniam! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jestem :) przynajmniej chwilowo :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Elle, my chyb ajesteśmy z tego samego województwa, bo u nas też tylko tydzień do ferii został. Lubelskie? Super masz kalosze, a na taką kawkę z chęcią bym się skusiła, choć kolejnej nie powinnam już dzisiaj pić... pozdrawiam i cieszę się, że jesteś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowczo jesteśmy z tego samego :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kawka pierwsza klasa, ja lubię latte z sojowym mleczkiem, spróbuj pięknie się ubija
    kalosze też przecudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sojowym nie próbowałam :) ja obowiązkowo z zagęszczonym :)

      Usuń
  15. Kawka wygląda pysznie, super kalosze. Świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie było Cię chwilę:) Zaciekawiłaś mnie bardzo, czekam więc na na pokazanie nad czym ostatnio siedziałaś. O braku czasu nic mi nie trzeba mówić, jakieś zaległe spotkanie chyba mamy?;) a tak niedaleko... może zaproponuj jakiś termin a ja się dostosuję:)
    do tego jeszcze jakieś grypsko się do mnie przyplątało:(
    uściski,
    sąsiadka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadko, nie daj się grypie! :)
      To nie ja siedzę nad czymś - nie dosłownie... spędzam po prostu każdą wolną chwilę w pewnym miejscu :) naszym nowym miejscu :) i tam się dzieje :)
      Zaległe spotkanie mamy... ale nie umiem zaplanować nic z wyprzedzeniem.. nie wiem jak to z feriami będzie, tak do końca. A jak pozostałe zainteresowane?

      Ściskam!

      Usuń
    2. pozostałe na takim samym niedoczasie:))
      ale co ma wisieć...
      prędzej czy później dopniemy swiego:)
      buziaki
      m

      Usuń
  17. Witaj, doskonale Cie rozumiem taki wyczekiwany wolny dzien przeznaczony na lenistwo to sama radosc :) Piekne wiosenne zdjecia.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. zazdroszczę wolnego dnia... ja również czekam na taki:)
    Zapraszam na Candy do mnie:)
    Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. yhhh u mnie też miało być dziś pod znakiem kaloszy, wykopałam je z szafy wczoraj ... wstałam, a tu nagły powrót zimy !
    w ferie duzo odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zawsze zdjęcia piękne, i takie romantyczne, wiosna się chyba czai... A nad zalewem ciągle panuje zima...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie ma co się jej jeszcze spodziewać za bardzo :)

      Usuń
  21. nareszcie jakieś oznaki życia! u mnie też dziś leniwy dzień, ale nie mam wyrzutów sumienia - co jakis czas nam się taki należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że ja też nie mam wyrzutów ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Nareszcie jesteś!!!!!!!!!!!! Jak to dobrze!Cudne zdjęcia .Kawa pyszotka!Miłych ferii.My dopiero za tydzień.Teraz walczymy z różyczką.....do ferii i nart się wykurujemy.Buźka.danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja dopiero za tydzień!
      Różyczka... uuuu... trzymajcie się ciepło! Uściski!

      Usuń
  23. Pysznie i pachnąco zaczął się u Ciebie luty ;)
    Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  24. U lala napiłabym się tak podanej kawki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne zdjęcia i pysznie wyglądająca kawka - ale bym się takiej napiła :) a tu trzeba w domu z grypskiem się rozprawiać ;) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. these photo collages are beautiful! as always! i love the mood in your blog!

    OdpowiedzUsuń
  27. Smakowicie prezentuje się te Twoje latte. Od jakiegoś czasu zaczęłam pić latte, a ja nie jestem kawoszem innej kawy nie piję. Narobiłaś mi smaka.
    Przepiękne kalosze, jak bym takie miała to bym tylko na deszcz czekała.
    U mnie minęła już pierwsza połowa ferii i jest deszczowo.
    Uszy do góry, będzie dobrze.
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tylko dobrą kawę z dużą ilością mleka :)

      U nas nadal plucha...

      Usuń
  28. Dobrze, że nareszcie jesteś. Kalosze super.

    OdpowiedzUsuń
  29. Do wiosny tęskno już chyba każemy, kiedy jest tak blisko, to jednocześnie czas się tak strasznie dłuży:) Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Coś mi się wydaję,że są to kalosze szczęścia!Wskakuj w nie,hih,,,przyznaj się lepiej,już w nich siedzisz? To trzymaj to szczęście i nie wyskakuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę w nich na okrągło hihihi

      Usuń
  31. kochana jakie wspaniałe zdjęcia........... jestem zauroczona :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

  32. Osz! moja ulubiona latte:)

    piękne zdjęcia!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdjęcia, jak zawsze niesamowite :) Elle, miło Cie spotkać również tutaj (nie tylko na deccori), pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  34. Oj długo mnie tu nie było, już nadrabiam i serdecznie pozdrawiam:) Kalosze wystrzałowe więc możesz spokojnie śmigać po deszczu:)choć życzę samych słonecznych dni. p.s.Ale pysznie się zrobiło, zatem uciekam do kuchni i zrobię sobie coś na wzór twojej latte tzn. czekoladę z bś bo kawy jeszcze się nie nauczyłam pić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalosze już przetestowane nie raz, więc teraz poproszę o wersję ze słońcem :) a kawka... u mnie obowiązkowa :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  35. p.s. bo jeszcze zauważyłam serduszkową porcelanę - bb mi się podoba. Skąd masz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o te kokilki w kształcie serc? hm.... a żebym to ja pamiętała... chyba w Black Red White kupiłam..

      Usuń
  36. Kawusia moja ulubiona właśnie piję,ciasteczka nie bo cukrzyk jestem:(
    kaloszki genialne na deszczową porę ach,tylko,ze za oknem zimaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

    OdpowiedzUsuń
  37. Eluś, kalosze wymiatają....!
    Powiesz kto to takie piękne "szyje"...????

    Haicyntami już się napachniłam...:), ale na zdjęciach lubię zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaliszki firmy Lunar. Kupiłam na allegro. Pozdrowionka :)

      Usuń
    2. Dziękuję, Eli - lecę szukać:)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)