poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Malinowo-borówkowo

Póki jeszcze świeże owoce są na wyciągnięcie ręki, korzystam ile mogę. Robię ulubione ciasta i desery owocowe. 
Późno dojrzewające maliny od Dziadka i trochę borówek, galaretka (o smaku owoców leśnych), biszkopty i (znowu?!) mascarpone z kremówką, który tak uwielbiam. Szybko, prosto, lekko i pysznie!




Smacznego poniedziałku!

41 komentarzy:

  1. U ciebie bardzo smaczny poniedziałek :-)
    a ja jak wrócę do domu to mam wiaderko malin :-)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pysznie...!!!:) aż mi ,,ślinka cieknie'' na takie ciasto;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i polecam taki deser :)

      Usuń
  3. Litości! Ja jestem głodna!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda obłędnie, ale narobiłaś mi smaka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam takie zrobić :) szybkie i łatwe :)

      Usuń
  5. U mnie dziś królują śliwki crumble i konfitura.

    Smacznego poniedziałku Elle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No Kochana, widzę tam w tle identyczny jutowy worek jak mój! Nawet nie pytam skąd go masz, bo pewnie z tego samego źródła hihi :)))) Ja też się czuję torturowana jak pokazujesz takie zdjęcia, a ja nie mogę się wprosić na kawałeczek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój worek to staroć już, ale pewnie z tego samego źródła :D

      Ależ możesz się wprosić! co ja mówię!!!! nie musisz się wpraszać :) ja zapraszam!! :) Jedyny problem to taki, że tego ciasta już nie ma! Ale to nic :) zrobię nowe :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że już niedługo nie będzie takich świeżych owoców :(

      Usuń
  8. Mmmmmmmm..............
    poezja :)
    m.

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo, rzuciłąbym się z tęsknotą na ekran, gdybym nie miała porządnego kawałka porzeczkowca pod ręką;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pychota!!! Zjadłabym teraz taki kawałeczek :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mogłabyś kochana Elle wrzucić dokładny przepis? Ciasto i fotka jak zwykle mistrzowskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hopiku :)
      Na dno formy układasz biszkopty (ja lubię te cukrowane "kocie języczki", ale każde będą dobre). Możesz też upiec zwykły biszkopt.
      Biszkopty nasączam lekko gorzką herbatą.
      Przygotowujesz masę: użyłam 100 ml śmietany kremówki (ubitej na sztywno) + cukier puder (ilość wedle uznania - dałam "na oko" może pół szklanki) + 2 serki mascarpone. Wykładam na biszkopty. Na to dowolne owoce i zalewam tężejącą, mocno skoncentrowaną galaretką (używam połowę wody zalecanej w przepisie). I gotowe :)

      Usuń
    2. Oczywiście ciasto musi potem kilka godzin postać w lodówce, żeby wszystko stężało.

      Usuń
  13. ojeju.... no i znów mam ślinotok! :)
    pozdrowienia i ja już życzę udanego wtorku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. aż zgłodniałam!! mam borówki i lody - wiem, że to nie to samo, ale chyba się skuszę pomimo późnej pory ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli jeszcze nie jest za poźno,to wpraszam się na kawałek ;)
    Prze-apetycznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :) co prawda po tym egzemplarzu pozostały tylko te zdjęcia, ale przecież można zrobić następne :)

      Usuń
  16. Pysznie wygląda, bardzo apetyczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale pyszności mnie ominęły !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)