niedziela, 19 stycznia 2014

Jeszcze trochę cierpliwości!

Pytacie o remont. 
Remont... Owszem, trwa. A trwa długo, bo pracy bardzo, bardzo dużo. Bo poprawiamy wszelkie mankamenty naszego mieszkania. Te duże i te małe. Ale już widać zbliżający się koniec :) Małymi kroczkami...

Tu, wcześniejsze szpecące rury (tak charakterystyczne dla starego budownictwa) już w maskującej je zabudowie. Przy okazji powstał dużo efektowniejszy, głęboki wykusz okienny.

W trakcie pracy...



Po prawej - gres do przedpokoju.

Dobrego nowego tygodnia! Dla nas będzie znowu bardzo pracowity. Mimo rozpoczętych ferii.

50 komentarzy:

  1. Lubię remonty - nawet na etapie rozgardiaszu i potencjalnych sprzeczek wynikających z podwyższonej temperatury emocji. Każdy element przybliża do upragnionego efektu, krok po kroku wnętrze pięknieje i na koniec ta satysfakcja... Czekam na efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też lubię.. ale tego mam już "po kokardki" :)

      Usuń
  2. i ja lubie remonty:))) powodzenia i cierpliwości:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Remonty są uciążliwe ale póżniej jest miło.. Basiu,ja też czekam na to ostateczne " PO" u Ciebie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ulala, praca wre:)
    już się nie mogę doczekać efektu końcowego!
    ale wiem, że będzie pięknie!!!!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z każdym dniem coraz bliżej. Bedzie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada sie idealnie:-) Zycze Wam duzo cierpliwosci i zapalu. Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z zabudowaniem rur :). Ja również nie mogę się doczekać końca, ale wiem ile to wymaga czasu i pracy (a potem jak to wszystko cieszy :))) ), dlatego czekam cierpliwie na fotki po :).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię remonty, zmiany ... przypomina mi sie praca nad naszym domem, większość własnymi rękami.
    Będzie fajnie :-) Cierpliwości i dobrych rozwiązań Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. No to pracowity tydzień Wam się szykuje - powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba dużo pracy włożyć w to, żeby efekt był powalający... a tak zapewne będzie ;-). Życzę Wam wytrwałości ;-). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też lubię remonty - zazdroszczę już :)

    OdpowiedzUsuń
  12. na pewno będzie pięknie :)) czas remontu potrafi być bardzo uciążliwy ale moment po jest bezcenny ;)) życzę zatem wytrwałości :)

    Wspaniałego nowego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekamy na efekty! Dużo cierpliwości i radości z kolejnych etapów życzę! Żeby wszystko poszło gładko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znając Twój gust to na pewno będzie wspaniale:) no ale zanim to, to życzę Wam dużo siły i cierpliwośc.
    Pozdrawiam poniedziałkowo
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, u mnie podobny etap. gres tez podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja Droga Elle, Dziękuje za wizytę i dobre słowo, na Ciebie zawsze mogę liczyć:) ps małymi krokmi ale najważniejsze że do przodu w zgodzie ze sobą, zapowiada się inspirujacy roczek pozdr magda

    OdpowiedzUsuń
  17. jest ciężko,
    ale będzie pięknie :)
    Już to widzę :))
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. To życzę szybkiego ukończenia remontu :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, z każdym krokiem bliżej końca:) Pozdrawiam ciepło!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. na mnie czekają remonty ale dopiero na wiosnę i lato. Czekam na koniec prac i prezentacje.
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  21. Odwiedzam Cie regularnie, bardzo mi się tu podoba!
    Zapraszam do siebie, zachęcam do obserwowania.
    Pozdrawiam, e.jankowska

    http://weekendowa-kuchenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Już za chwileczkę, już za momencik :) A może pomocy potrzebujesz, ja chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapraszam :) pracy pod dostatkiem :) obecnie poszukiwany tynkarz i gipsiarz hihi

      Usuń
  23. Kochana Elle, oj taki remont to kupe pracy ale jakie emocje jak juz sie skonczy i zacznie dekorowanie na nowo:-))) Pozdrawiam Cie cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowny wykusz - pozwoli na wiele pięknych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie ma co, poszliście na całego! :) Ale jak już robić, to na dobre. Później będzie więcej radości.
    Jestem bardzo ciekawa efektu finalnego. Powodzenia w zmaganiach!
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  26. jesteśmy na podobnym etapie, już widać koniec, ale jeszcze trzeba troszkę poczekać. Mam nadzieję że szybko zleci i już wkrótce będziemy mogły obejrzeć efekty końcowe naszych remontów:) Powodzenia w dalszych zmaganiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie również życzę wytrwałości :)

      Usuń
  27. Ach, życzę wytrwałości! Jestem bardzo ciekawa finału!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ellinko, wytrwałości!
    Pięknie będzie, już to wiem:)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Jejku jak tu pięknie! Zdecydowanie to moje klimaty - remonty, zdjęcia, ujęcia, kolorki. Cały blog jest zjawiskowy. Efekt końcowy na pewno będzie świetny. Każdy szczegół doskonale dopracowany, widać w tym serce :)
    Mam pytanie - jakiej czcionki Pani używa w tytule bloga oraz w podziękowaniu za odwiedziny na dole strony (zarówno te "ręcznie pisane" jak i drukowane)? Baaardzo mi się spodobały, a nie mam ich w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję bardzo :)

      W tytule bloga czcionka "Ducatus", a na dole strony "Sudestada" i "Diehl deco"

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź ;)

      Usuń
  30. już nie mogę się doczekać zdjęć !!! Duużo siły życzę kochana i szybkiego końca remontu :0)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Przypomniało mi się moje remontowe pobojowisko , kiedy kilka lat temu kupiliśmy mieszkanie :) Sama różnica poziomu podłogi ,miedzy pokojami wynosiła 28cm;)
    POWODZENIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle! u nas na szczęście bez katastrofy w tym względzie :)

      Usuń
  32. Kiedy ten koniec bo siem doczekać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana wiesz, że mocno trzymam kciuki i już zaczynam się niecierpliwić. Chcę już oglądać te wszystkie twoje cudności i nowości w całej okazałości. Ściskam bardzo mocno:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj te remonty!
    Nasz już sie ciągnie... 6 lat. No ale wszystko sami, w wolnych chwilach. Za to mamy tak jak chcemy mieć.
    Powodzenia i niecierpliwie czekam na kolejne wpisy. Moga być jeszcze remontowe.
    Wszelkiej pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny ten gres!!Bardzo!!Już czekam na nowości u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana Ty to jesteś prawdziwa czarodziejka! Ze zdjęć z "placu budowy" potrafisz wyczarować dzieło sztuki! :) Aleeee szalenie podoba mi się efekt, już widzę oczami wyobraźni efekt końcowy! Świetny sposób na zamaskowanie rur, ja też mam w starym mieszkaniu pełno rur... masakra!

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  37. uhuhu czuje klimat! u mnie gruz z łazienek rozlazł się po pokojach, to masakra jakaś-ale widać koniec. Gres będzie u nas na ścianie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wiem, że Ty to czujesz szczególnie ;) U mnie masakra w każdym pomieszczeniu :)

      Usuń
    2. mi jeszcze kuchnia zostanie,ale na razie nie mam ochoty nawet myśleć o tym:p

      Usuń
  38. końca nie widać:))))))))))
    ależ będzie ładnie tylko ciekawa jestem stylu czy ten co dotychczas i inny?

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo fajny pomysł z zakryciem rur przez zabudowę scianką gipsową! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlaczego ja przy swoim remoncie nie wpadłam na takie zabudowanie rur :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)